AI rozumie twoją firmę.
Opisujesz biznes tak, żeby model go rozumiał. Kim jest klient — psychograficznie, nie demograficznie. Jaki problem rozwiązujesz. Bez fundamentu każdy output jest generyczny.
Budujesz z AI kogoś, kto rozumie twój biznes i myśli z tobą — zaczynając od twojego klienta. Czy masz firmę, dopiero ją zakładasz, czy dokładasz nowy produkt — i czy jesteś techniczny, czy zupełnie nie — uczysz się prowadzić ją w nowy sposób. Nie klikać prompty; układać firmę tak, żeby rosła solidnie, na lata, nie na jeden sezon.
Siedzisz wieczorem nad ofertą i nie wiesz, czy cena jest dobra. Strzelasz na czuja.
Księgowa powie, że drogo. Pracownik — że tanio. Rano otwierasz LinkedIn: dwadzieścia postów o AI, każdy mówi co innego, żaden nie mówi, co masz zrobić w poniedziałek rano w swojej firmie.
ChatGPT pisze ci maile. Kurs za stówę dał listę promptów. A firma wygląda tak samo jak rok temu. Nie dlatego, że AI nie działa — dlatego, że nikt ci nie pokazał, jak zamienić je z narzędzia do treści w partnera do myślenia.
Ale ściana, w którą tyle razy walisz głową — to są drzwi.
Nie kolejny kurs z dwudziestoma godzinami wideo. Nie lista promptów. Nie guru z obietnicą 10× w weekend. Wyobraź sobie konsultanta, który zna twoich klientów, pamięta każdą rozmowę, o trzeciej w nocy odpowie na pytanie „czy ta oferta ma sens", zrobi research rynku w godzinę — i powie wprost, kiedy się mylisz. A kosztuje mniej niż godzina z prawdziwym konsultantem. Poniżej fragment realnej sesji: partner drąży i wykłada wzorce z twoich danych — ale skok należy do ciebie.
Surowy wzorzec z danych: w 9 z 12 rozmów pada zdanie „w końcu ktoś ogarnął to za mnie". Słowo „jakość" — ani razu. To jest na stole. Co z tym zrobisz?
Czekaj — skoro oni chcą, żeby ktoś to z nich zdjął, to ja nie sprzedaję usługi. Sprzedaję „masz to z głowy". Robię pakiet, w którym biorę cały proces na siebie i klient nie pilnuje niczego — a cała branża obok sprzedaje godziny i „jakość". Tego nikt nie ma.
Ten sam format działa na marketing, sprzedaż, ofertę, operacje, rekrutację, konkurencję. Zmień słowo „marketing" na cokolwiek innego — szkielet zostaje ten sam.
Opisujesz biznes tak, żeby model go rozumiał. Kim jest klient — psychograficznie, nie demograficznie. Jaki problem rozwiązujesz. Bez fundamentu każdy output jest generyczny.
Na bazie kontekstu buduje pierwszą warstwę strategii — marketing, sprzedaż, oferta. To hipoteza, nie gotowy plan.
AI pisze research, przeszukuje setki źródeł, wraca z faktami. Nie z tym, co „myśli" — z tym, co jest. Strategia aktualizuje się o realia rynku.
Wrzucasz transkrypt ze spotkania — dostajesz analizę klienta. Wrzucasz dane sprzedażowe — dostajesz raport z rekomendacjami. Nie raz. Co tydzień.
Każdy element budujesz małym krokiem i co tydzień usprawniasz — w rok robi się z tego kilkadziesiąt ulepszeń. Tak jak rzecz robiona z dbałością, firma składana w ten sposób trzyma i rośnie — nie rozsypuje się przy pierwszej zmianie modelu.
Większość uczestników nie potrafi tego ująć w liczbach — mówią po prostu, że działają inaczej. Więc policzyliśmy za nich.
Dokument, który pracownikowi zajmował cały dzień (≈400 zł za sztukę), powstaje sam w kilka minut.
Branża medycznaOprogramowanie, które wymagałoby zespołu programistów albo było poza zasięgiem — zrobione samodzielnie.
Bez zespołuPraca, która u programisty zajmowała pięć tygodni — domknięta w pół tygodnia, samodzielnie.
SoftwareResearch rynku i klienta, który normalnie zajmuje pół roku i wymaga zewnętrznych firm — domknięty w jednej sesji, na danych zamiast przeczuć.
Branża HRPozyskiwanie klientów, które zżerało pół dnia, zamknięte w godzinie — codziennie.
SprzedażWniosek do banku z prognozą na 10 lat — robota dla zewnętrznego księgowego, zrobiona samodzielnie, równolegle do innej pracy. Bank — zero zastrzeżeń.
Produkcja betonuRobiłyśmy to intuicją — mam dobre rekruterki, świetnie czują ludzi. Ale to jest omylne. Research z AI pokrył się w jakichś 98% z tym, co wiem z lat doświadczenia. Sama robiłabym go pół roku i musiałabym wynająć zewnętrzne firmy za kupę kasy.Właścicielka firmy rekruterskiej · uczestniczka
Dla porównania: konsultant od strategii, branding ze stroną i porządna analiza rynku to zwykle 25 000+ zł. Pełna ścieżka u nas — 2 550 zł. Pojedyncze przykłady, nie gwarancja — twój wynik zależy od tego, ile usiądziesz i zrobisz.
Nie kim myślisz, że jest. Czego się boi. Co go budzi w nocy. Dlaczego kupuje, a dlaczego odchodzi.
Widzisz dziurę w rynku, której nikt nie widzi, i budujesz wokół niej przewagę. Im dłużej zbierasz kontekst o firmie i kliencie, tym trudniej cię z niej wygryźć — tego konkurent nie skopiuje jednym promptem.
Każdy proces. Każdy punkt styku z klientem. Co działa, co nie, co wyrzucić, co podkręcić.
Tego się nie deleguje. Wykonanie robisz dowolnie — sam i szybciej z AI albo zlecasz. Wiesz, czego wymagać od zespołu i gdzie agencja nie dowozi.
AI zna kontekst twojej firmy. Mówi wprost, kiedy widzi, że się mylisz. Jest obok codziennie — nie raz na kwartał za piętnaście tysięcy.
AI przyspiesza wszystko, a ty masz spokój. Bo masz dane, kierunek i system, który koryguje. Nie musisz już zgadywać.
Przestajesz patrzeć na własną firmę z tylnego siedzenia. Siadasz za kierownicę — jako ten, kto firmę projektuje i podnosi, nie jako ten, kto sam dźwiga każdą robotę. I robisz to nie raz — za każdym razem: nowy pomysł, nowa usługa, nowy rynek.
Wszystko, co tu zbudujesz, jest twoje — żywe pliki na twoim dysku, gotowe do użycia.
Wybierasz niszę i lukę, i projektujesz wszystko wokół jednego człowieka — rozumiesz go głębiej, niż on sam siebie. Jakość nie jest hasłem: to filtr na każdym poziomie firmy, żeby klient powiedział „nareszcie ktoś to o mnie".
Kiedy naprawdę rozumiesz klienta, dajesz mu z AI rzeczy, które rok temu kosztowałyby dziesiątki tysięcy albo były niemożliwe. To twój wyróżnik — i prawie nikt jeszcze tego nie robi.
Od pierwszego dnia projektujesz biznes, usługę lub produkt tak, że AI rozumie całą twoją firmę — wszystko do niej spływa. Pudełko, które samo się doskonali: każdy nowy model AI je usprawnia, a nie dezaktualizuje — w kółko, cykl po cyklu.
Nie etap ani wielkość firmy decydują — tylko ty. Firma na 200 tysięcy miesięcznie czy pierwszy klient za tydzień: proces jest ten sam. Bierzesz odpowiedzialność, rozumiesz problem, podważasz to, co dostajesz, i działasz. Wracasz z wynikami, nie z wymówkami. To jest nauka bycia przedsiębiorcą nowego typu — takiego, który prowadzi firmę, jakby miał kilkunastu konsultantów na zawołanie.
Robisz robotę między zajęciami.Kto robi — rośnie.
Myślisz sam i podważasz output.Bierzesz to, co daje AI, i sprawdzasz — nie łykasz na wiarę.
Kolekcjonujesz wiedzę i nie wdrażasz.Kto kolekcjonuje — zostaje tam, gdzie jest.
Chcesz dostać gotową odpowiedź.Tu nie podajemy wyniku do przepisania. Tu uczysz się go wykuwać i kwestionować.
Przez program przeszło ponad 90 osób. Nauczyłem się od nich jednej rzeczy — i przebudowałem pod nią wszystko.
Kiedyś dawałem ludziom gotowe pomysły. Raz rozłożyłem komuś cały biznes na tacy — policzony rynek, nisza, oferta. Powtórzyłem to przy pięćdziesięciu osobach. Wiesz, ile wdrożyło? Zero.
Problemem nigdy nie była wiedza. Problemem jest wdrożenie. Dlatego dziś nie wychodzisz stąd z notatkami do odłożenia na półkę — robotę robimy na żywo, na twoim przypadku, a między sesjami wdrażasz jeden konkretny krok, który potem sprawdzamy.
Nowy gatunek przedsiębiorcy — nie głośniejszy. Lepszy.
Zajęcia to konsulting w skali. Zaczynamy od dyskusji, z której wychodzi konkretny przypadek — a potem na żywo rozkładam go na czynniki: rynek, nisza, liczby, decyzja. To working example na prawdziwym biznesie z sali, a ty w tym czasie tworzysz własne założenia na swojej firmie. Każda sesja jest niepowtarzalna, bo każdą grupę prowadzę indywidualnie — odpowiadam na wasze przypadki, nie odtwarzam scenariusza. Poprzednie zajęcia oglądasz w ciągu tygodnia, a robotę robisz między spotkaniami. Program bierzesz w całości; Community dołączasz po nim.
Miesiąc pierwszy to fundament — uczysz się prowadzić rozmowę z AI na własnym przykładzie: luka rynkowa, persona klienta, branding, strategia marketingowo-sprzedażowa, wyjście na rynek. Od drugiego miesiąca pracujesz na Claude Code i rozwijasz to biznesowo — strategia, działające narzędzia, zespół agentów. Mechaniki (gdzie kliknąć) masz w osobnych nagraniach, żeby wspólny czas na żywo szedł na biznes. Nie słuchasz, robisz; między spotkaniami wdrażasz jeden konkretny krok. Kto nie robi — nie rośnie.
Dwa spotkania w miesiącu po dwie godziny. Z jednej strony nowości, które wyłapałem — z raportów, z konsultingu i ze znaczących zmian w AI, które realnie wdrażam. Z drugiej konsulting grupowy: wrzucacie tematy, bierzemy te najbardziej potrzebne.
Do tego nagrania wszystkich zajęć i materiały — dostęp przez rok.
Na jednej z sesji uczestniczka — naturopatka — nie wiedziała, w co iść. W godzinę, na żywo, rozłożyliśmy jej rynek na liczby. Fragment:
Polska: realny rynek docelowy ~200–250 tys. kobiet. Rynek anglojęzyczny: 3–4 mln — piętnaście razy więcej. Najlepszy benchmark na świecie zbudował 700 tys. kursantów w 20 lat — czyli model działa. To nie jest pytanie „aplikacja czy nie". To „Polska czy świat" i „usługa czy produkt".
Skoro za granicą rynek jest 15× większy, a benchmark dowodzi, że to działa — nie buduję aplikacji w ciemno. Zaczynam usługą, zbieram realne wyniki, dopiero potem produkt.
To zmiana sposobu myślenia. Efekty rosną z każdym tygodniem. Ale kiedy się włączy — nie da się wyłączyć.
Daję system, narzędzia i partnera do myślenia — wdrożenie jest twoje. Nie masz kilku godzin tygodniowo? Oszczędź pieniądze.
Jeśli coś nie działa albo jest poza moim zasięgiem — mówię wprost. Wolę stracić klienta, niż go okłamać.
Jeśli po pierwszym tygodniu uznasz, że to nie dla ciebie — zwracam całość, bez pytań.
90+ przedsiębiorców, każdy polecił dalej. Ale liczy się jedno: co konkretnie zrobili.
W czasach, gdzie każdy sprzedaje kursy, są jeszcze wartościowe treści. Zaufałam Tobie i się nie zawiodłam. Oddałeś mi wiarę.
Pamela Siemieniec · uczestniczka LabsNie spodziewałam się, jak można w miesiąc ogarnąć tyle tematów. To coś więcej niż zajęcia z AI — to budowanie całej firmy na jej podstawie.
Anna Szuran · właścicielka, femmalium.euPrzed labami określałam się mianem nietechnicznej i niekomputerowej. Teraz robię grafiki w 5 min, stworzyłam logo i landing page. Transformacja w 4 tygodnie.
Karolina Orlikowska · kierownik, własna działalnośćJestem programistą, AI używam codziennie od roku. Mimo to dopiero tu otrzymałem ogrom wiedzy. Wdrożenie kilku zasad — natychmiastowy wzrost efektywności.
Marcin Żołędziewski · programista, właściciel firmyInwestycja kilku godzin tygodniowo na adaptację nowych umiejętności przekłada się na wzrost efektywności, o którym wcześniej mogłem jedynie pomarzyć. Rasowe overdelivery.
Michał Namysł · TaoTech, emgbiofeedback.comNowy wymiar myślenia o AI jako narzędziu w biznesie. Nie wyprzedzi cię firma po prostu używająca AI — wyprzedzi cię firma, która robi to umiejętnie.
Olivier Śmigielski · właściciel, Laser Tag PoznańTo jest zupełnie coś innego, czego na rynku nie ma. Nawet w korporacji nie ma takich zajęć.
Anna · specjalistka, korporacjaNie mikromanaguję — projektuję, do czego chcę dojść, a AI świetnie sobie radzi. Zadanie, które kiedyś przerastało mnie szerokością i głębokością, robię teraz jak klocki.
Marcin Nowak · CEO, branża betonowaMust-have dla każdego przedsiębiorcy. AI staje się realnym partnerem biznesowym, wysokiej klasy konsultantem, który przyspiesza działania i podnosi efektywność.
Katarzyna Gołębiewska · właścicielka, panvivo.mxMichał trzeźwo podchodzi do możliwości AI. Dla zapracowanych, którzy chcą szybko, dużo i skondensowanej wartości. Maksimum wiedzy, badań, opinii i wniosków.
Wiesław Tabaka · starszy doradca leasingowyOd wczoraj działam na nowym projekcie i to, co zrobiłam już przez ten dzień vs jak pracowałam wcześniej — to jest kilka dni pracy oszczędności!
Natalia Szymkowiak · analityk finansowy, CFAPo warsztacie potrafię w kilka minut ogarnąć pracę, którą wcześniej wykonywałem przez kilka godzin. Eye-opener na to, co da się wycisnąć z pracy z AI.
Adam Chodowicz · uczestnik LabsPo tych laboratoriach wiem, że to właśnie kontekst jest kluczowy, aby uzyskiwać dobre i trafne odpowiedzi. Polecam każdemu, kto chce zrozumieć podstawy AI.
Natalia Rycio · uczestniczka LabsZ każdym spotkaniem moje patrzenie na AI się zmieniało. Konkretne prompty, które Michał proponował, to majstersztyk.
Dorota Krupnik · uczestniczka LabsMichał odczarowuje narzędzia AI. Uczymy się na realnych przykładach i od razu testujemy rozwiązania na polu rynkowym. Na pewno będę korzystać więcej.
Tomasz Orlicki · właściciel firmyDwie opcje. Suma jawna, bez pakietów-pułapek i ukrytych dodatków. Płacisz miesięcznie.
Wchodzisz na całość (12 tygodni) albo na sam fundament (pierwsze 4 tygodnie). Płatne miesięcznie po 850 zł — decydujesz po fundamencie; jak wrócisz później, wracasz na całość, nie od połowy. Pełna ścieżka: fundament → budowanie narzędzi i zespołu agentów. Razem 2 550 zł, suma jawna, zero sztuczek.
Zapisuję się →Dwa spotkania w miesiącu po 2h: nowości wyłapane z raportów i konsultingu, znaczące zmiany w AI, które wdrażam — plus konsulting grupowy na tematy, które sami wrzucacie.
Wybieram →Pierwszy tydzień to twoje okno — jeśli to nie dla ciebie, zwrot 100%, bez pytań. Potem wchodzimy w to poważnie z obu stron: kończysz to, co zadeklarowałeś — fundament albo całość. Rezygnacja w trakcie lub zerwanie płatności to koniec współpracy, również na przyszłość. To nie złośliwość — zasada szacunku dla twojego i mojego czasu.
W cenie rok dostępu do nagrań i materiałów. Zero sztucznych zniżek, odliczania i „ostatnich 3 miejsc". Cena jest ceną, terminy są prawdziwe.
Większość czeka: „poczekam, aż modele będą lepsze, aż się ustabilizuje". To dokładnie odwrotnie. Kontekst, który tu budujesz — twojej firmy, twojego klienta, twojego rynku — nie starzeje się z modelami. Rośnie razem z nimi.
Każdy mocniejszy model to silniejszy wiatr. Masz postawiony żagiel — wyskakujesz do przodu. Nie masz — stoisz w miejscu i patrzysz, jak inni przyspieszają.
Dlatego „poczekam" to nie ostrożność. To przewaga, której z każdym tygodniem nie zbierasz — a konkurent obok właśnie zaczyna ją zbierać. Nie uczysz się trików, które rozsypią się w przyszłym miesiącu; budujesz firmę zrobioną solidnie, na wymiar i na lata — taką, którą każde jutro czyni mocniejszą, nie tańszy chłam na jeden sezon.
W centrum są dwie rzeczy: trening Ailey i darmowa apka Debrief. Jedno pokazuje kierunek, drugie daje moc, żeby nim ruszyć — ten sam sposób pracy, którego uczę.
Trzy intencje na dzień, krótka odprawa wieczorem, pomiar tego, co realnie robisz ze swoim czasem. Nie zastępuje twojego systemu planowania — pokazuje ci prawdę o nim. Bo zajęty to nie to samo, co progres.
Tu zamieniasz świadomość w realną przewagę: AI, które zna twój biznes i myśli z tobą. Debrief pokazuje kierunek — Ailey daje moc, żeby nim ruszyć.
Ailey · AI-Leveraged Entrepreneur — 1 + 1 = 2³. AI nie dodaje, podnosi do potęgi.