Nie brakuje Ci wiedzy. Brakuje jednej godziny odwagi.
Nie napiszę ci nic nowego Wszystko, co usłyszysz, wiedziałeś przed włączeniem tej piosenki
Nie potrzebujesz kolejnej książki ani kursu Nie brakuje ci wiedzy. Nigdy ci jej nie brakowało Wiesz dokładnie, co powinieneś dzisiaj zrobić Wiedziałeś wczoraj. Miesiąc temu też wiedziałeś Znasz tę rozmowę, której nie odbyłeś Znasz tego klienta, którego trzymasz ze strachu Znasz tę liczbę, której nie chcesz zobaczyć Znasz człowieka, któremu płacisz, choć wiesz, że nie dowozi Nie masz problemu z informacją Masz problem z tym, że informacja by cię do czegoś zmusiła
I to jest wszystko Cała reszta to dekoracja Kolejny plan, kolejne narzędzie kolejny sposób, żeby nie musieć
Nie potrzebujesz więcej wiedzieć Potrzebujesz jednej godziny odwagi Jednej godziny, w której popatrzysz na to, przed czym uciekasz od roku A potem będzie lżej Nie dlatego, że będzie ładnie Tylko dlatego, że przestaniesz nieść coś, czego nawet nie widziałeś
Bycie zajętym to najlepsza kryjówka, jaką wymyślono Bo wygląda jak cnota. Nikt cię za nią nie zapyta Wchodzisz o siódmej, wychodzisz ostatni i przez cały rok nie musisz sprawdzić, czy to działa Odhaczasz dwadzieścia rzeczy i omijasz tę jedną Tę, przy której coś się w tobie zaciska Wiesz, o którą mi chodzi. Nie musisz odpowiadać Sam sobie odpowiedziałeś przy drugim wersie Ruch bez kierunku to stanie w miejscu w lepszych butach A najszybszy koń na złej drodze i tak przegra
I jeszcze jedno, o czym nie mówisz nikomu: przestałeś chcieć więcej Nie dlatego, że ci wystarczy Tylko dlatego, że gdyby przyszło więcej, nie ogarniesz Więc po cichu zwolniłeś. Nazwałeś to rozsądkiem i zacząłeś powtarzać, że rynek jest trudny To nie był rozsądek To był strach, który nauczył się mówić mądrze
I to jest wszystko Cała reszta to dekoracja Kolejny plan, kolejne narzędzie kolejny sposób, żeby nie musieć
Nie potrzebujesz więcej wiedzieć Potrzebujesz jednej godziny odwagi Jednej godziny, w której popatrzysz na to, przed czym uciekasz od roku A potem będzie lżej Nie dlatego, że będzie ładnie Tylko dlatego, że przestaniesz nieść coś, czego nawet nie widziałeś
Kto jest twoim wąskim gardłem? - JA Kto podejmuje decyzje? - JA Kto ich nie podejmuje? - JA I kto może to zmienić dzisiaj? - JA
I to jest najlepsza wiadomość, jaką dostaniesz Bo gdyby twoim ograniczeniem był rynek, byłbyś bezradny Gdyby byli nim ludzie, musiałbyś czekać Gdyby to były pieniądze, musiałbyś prosić Ale to jesteś ty Więc wszystko jest w twoim zasięgu Od dzisiaj, od tej godziny, bez niczyjej zgody To nie jest oskarżenie To są klucze
Policz, ile lat pracujesz w ten sposób Teraz policz, ile ci zostało. Realnie, nie w metaforze Twoje dzieci rosną w tym samym tempie, w jakim ty odkładasz decyzje na potem Nikt po ciebie nie przyjdzie. Nikt cię nie odkryje Nie ma człowieka, który czeka, żeby dać ci szansę Ta wersja ciebie, na którą liczysz od trzech lat, nie przyjdzie sama. Ona się buduje. Rano. Po cichu I ostatnia rzecz, najważniejsza: zbudowałeś tę firmę, żeby być wolnym Sprawdź uczciwie, czy nie zbudowałeś klatki, w której siedzisz jako jedyny więzień
Nie potrzebujesz więcej wiedzieć Potrzebujesz jednej godziny odwagi Jednej godziny, w której popatrzysz na to, przed czym uciekasz od roku A potem będzie lżej Nie dlatego, że będzie ładnie Tylko dlatego, że przestaniesz nieść coś, czego nawet nie widziałeś
Wiesz, od czego zacząć Wiedziałeś, zanim to włączyłeś Jedna godzina Ta jedna rzecz Dzisiaj, nie w poniedziałek Idź
Nie napiszę ci nic nowego
Z tych samych rozmów co reszta. Prawie każdy właściciel firmy, z którym siadałem, wiedział, co trzeba zrobić, na długo zanim mnie o to zapytał. Ta piosenka jest o tym, dlaczego i tak tego nie robimy.